Omlet z orzechami włoskimi

Omlet z orzechami włoskimi

Omlety nie muszą być nudne. Ubite białko jajka można wymieszać z wieloma składnikami. Uwielbiam orzechy włoskie. Ich smak, zwłaszcza po delikatnym podprażeniu na patelni, postanowiłam przemycić do omletu. I zadziałało! Olet wyszedł pulchny i niezwykle aromatyczny. To czym dalej go ozdobiłam tylko nadało pełni smaku. Syrop z daktyli to strzał w dziesiątkę. Nadaje omletowi słodyczy i soczystości. Przykleja wiórki kokosowe w odpowiednich miejscach, zatem można szaleć z ozdobieniem potrawy. Omlet w wersji bez całych orzechów włoskich, ale za to z mojej roboty masłem orzechowym, zjadła nawet moja bratanica Wiktoria. Podejrzewam, że głównym sprawcą zachwytu był syrop z daktyli i lekko słodkie masło orzechowe. Tak czy siak Wiktoria, która jeszcze nieraz okaże się moją małą bohaterką, omlet zjadła.

ŚREDNIO TRUDNE

15 MINUT

DLA 1 OSOBY

SKŁADNIKI

2 jajka
2 łyżki zmielonych orzechów włoskich
3-5 orzechów włoskich
1 łyżka syropu z daktyli
1 łyżka wiórków kokosowych
1/2 łyżeczki oleju kokosowego

PRZYGOTOWANIE

W pierwszej kolejności powinniśmy uprażyć orzechy. Nie musimy teraz odmierzać ilości, nadmiar może posłużyć jako przekąska lub będzie czekać na kolejne danie. Uprażone,  wystudzone orzechy mielimy. Od tego jak bardzo je zmielimy będzie zależała konsystencja omletu. Im bardziej zmielone tym bardziej puszysty omlet.

Białka jajek ubijamy na sztywno. Następnie dodajemy żółtka i zmielone orzechy, mieszamy. Patelnię rozgrzewamy wraz z olejem kokosowym. Wlewamy masę i smażymy po 2 min na każdej ze stron.

Omlet oczywiście można podać dowolnie. Można go jeść na ciepło i zimno, jako drugie śniadanie. Ja ciepły omlet polałam syropem z daktyli i posypałam wiórkami kokosowymi. Jeśli śniadanie może być bardziej kaloryczne, polecam wypełnienie omletu dodatkowymi orzechami, truskawkami (świeże lub rozmrożone) i odrobiną świeżej wanilii. Wcześniej te składniki wymieszajmy razem, żeby wanilia otuliła jak największą ilość truskawek. To połączenie wywraca kubki smakowe do góry nogami 🙂

Brak komentarzy

Zostaw komentarz