Zajezdnia Pogodno

Cześć, jestem Lidia

Minęło trochę lat zanim moje marzenie zaczęło się krystalizować. O Zajezdni Pogodno marzyłam już w liceum. Już wtedy chciałam dzielić się moimi pasjami, nie byłam jednak zdecydowana, czym tak naprawdę chcę się dzielić. Cały czas było bowiem dużo sportu, było zdrowe jedzenie, poszukiwanie smaków, nie było jednak wizji, narzędzi i czasu… Cieszę się, że poczekałam. Czas, który upłynął sprawił, że jestem odważniejsza, pewniejsza siebie. Strachy życia nie są dla mnie już takie straszne. Na buzi zagościł stały uśmiech.

 

Dzisiaj śmiało mogę powiedzieć, że mam bzika na punkcie gotowania, smażenia, pieczenia… i jedzenia ? Żyję sportem. Biegam i pływam od kiedy pamiętam. Od siedemnastego roku działam aktywnie w świecie fitness. Od momentu kiedy zostałam instruktorem moje życie nabrało innych barw. Otworzyły się możliwości zarażania innych tym, co kocham. Każdy rok przynosił nowe znajomości, miejsca, nową wiedzę! W czasie poznawania świata fitness, kończyłam studia w Poznaniu – stałam się oficjalnie magistrem fizjoterapii. Każdy rok umacniał w przekonaniu, że jestem na dobrej drodze. Poczucie, że jeszcze nie teraz, że jeszcze nie jestem gotowa, że jeszcze zbyt mało wiem, sprawiało, że wstrzymywałam pracę nad moim miejscem w sieci. I nagle pojawił się ktoś, kto sprawił, że nabrałam odwagi. Cichy pomocnik, bez którego nie dałabym rady! Dzięki niemu uwierzyłam, że to jest dobry moment. No i powstała moja Zajezdnia Pogodno!

 

Dlaczego właśnie Zajezdnia Pogodno?

 

Pochodzę z Czaplinka, ale dorastałam w Szczecinie. Poznania przyjechałam już pewniejsza tego, jaką drogą chcę podążać. Zajezdnia Pogodno to realne miejsce w Szczecinie. Tak! Zwykła zajezdnia tramwajowa. Zbieg okoliczności i śmieszna historia sprawiła, że stało się ono podwaliną dla nazwy tej strony . Strony, która ma być miejscem o moich pasjach, ma inspirować, motywować do zdrowego i aktywnego życia. Chcę się tu dzielić smakiem i zapachem marzeń.
Myślę, że więcej nie muszę pisać. To miejsce samo opowie o mnie.

 

OD KUCHNI

Moja kuchnia jest prosta i z reguły szybka, bo jak każdemu w dzisiejszych czasach, doskwiera mi brak czasu. Jak już znajdę czas na siedzenie w kuchni, to celebruję go jak tylko mogę. Gotuję zazwyczaj wieczorami lub wcześnie rano. Weekendy, o ile są wolne, to czas prawdziwych łowów na ryneczkach, u okolicznych gospodarzy, w sklepach ze zdrową żywnością. Markety oczywiście też, ale staram się ich unikać – zaburzają moją wizję zdrowego jedzenia.
Staram się aby moja kuchnia była praktyczna, aby sprostała mojemu stylowi życia. Jest zaplanowana i zbilansowana. Jest oczywiście smaczna, musi taka być, bo inaczej tracę apetyt i szukam wzrokiem czegoś innego do schrupania. Staram się ją rozwijać, poszukiwać nowych smaków. Pojawiam się na warsztatach kulinarnych tu i tam, czytam książki o jedzeniu, uczęszczam na szkolenia z dietetyki. Wszytko po to by pomóc sobie, a teraz także i Tobie drogi czytelniku.

 

BLOG

Będę tu pisać o sobie, swoich przemyśleniach i doświadczeniach. Może Was zainteresują poruszane przeze mnie tematy. Nie będzie jedynie o jedzeniu!

 

Miłych odwiedzin